DECEMBER FAVORITES

Czy tylko mi tak szybko czas leci? Niedawno był styczeń, a teraz zbliżamy się do końca tego roku. 
Jeszcze niedawno był sierpień i mój pierwszy wpis na blogu. Czas leci nieubłaganie szybko, aż sama nie wiem kiedy mi to zleciało. Pamiętam jak przejmowałam się klasą trzecią, że nie dam sobie rady, a teraz? Jest końcówka grudnia i za parę miesięcy mam egzaminy nie odzczuwając przy tym żadnego stresu. Dzisiaj czwarty i ostatni w tym roku post z Waszej ulubionej serii na moim blogu Ulubieńców Miesiąca! Ta seria cieszy się o dziwo bardzo dużą popularnością, z czego bardzo się cieszę :)
Część rzeczy jakie mam Wam dzisiaj do pokazania są prezentami jakie dostałam w tym roku pod choinkę, więc do części tych rzeczy ceny nie znam.
Do ulubieńców znowu zawitała herbata, tym razem nie zielona, lecz kokosowa i czekoladowa! 
Oby dwie są organiczne co jest ich wielkim plusem. Pisałam o tym nie raz na blogu, ale uwielbiam herbatę, więc jeśli macie w domu zbędny zapas herbaty to chętnie przyjmę :)

English Tea Shop
Przejdźmy teraz do kosmetyków, których w tym miesiącu trochę się nazbierało. Pędzle do makijażu to rzecz z której najbardziej się w tym miesiącu ucieszyłam, ponieważ już bardzo długo planowałam ich zakup, a tu proszę znajduję je pod choinką! Mój mini zestaw składa się z pięciu pędzli z firmy Hakuro: do podkładu, do różu i bronzera, do aplikacji cieni, do rozcierania ich oraz pędzelek do kresek który świetnie nadaje się do makijażu brwi.


Brushes - Hakuro
W tym miesiącu miałam okazję przetestować kolejny krem do rąk tym razem z firmy Oriflame o zapachu jabłka i cynamonu. Krem ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i cudownie pachnie. Jak najbardziej polecam!

Hand cream - Oriflame
Ostatnim kosmetycznym ulubieńcem jest peeling i maska do rąk z Eveline który zostanie moim faworytem jeszcze przez długi czas :) 


Eveline // cena: ok. 3zł

**Profesjonalny peeling do rąk to natychmiastowy ratunek dla nawet najbardziej wymagającej skóry. Dzięki unikalnym kryształkom peelingującym i zawartości składników aktywnych, doskonale złuszcza zrogowaciały, martwy naskórek, pozostawiając dłonie idealnie gładkie i delikatne. Już po pierwszej aplikacji dłonie są aksamitne w dotyku, a skóra optymalnie nawiliżona, napięta i sprężysta.

**Profesjonalna maska do rąk to innowacyjna kuracja głęboko regenerująca suchą i spierzchniętą skórę dłoni. Efekt doskonałego wygładzenia widoczny jest już po pierwszym zastosowaniu.

W tym miesiącu nie mogło również zabraknąć grubego szalu, którym można się owinąć od stóp do głowy! Ja swój mam ze sklepu Stradivarius, gdzie macie ogromny wybór takich szali, co nie znaczy, że w innych sklepach takich nie znajdziecie :) Podobne perełki możecie znaleźć np. w Zarze.
Scarf - Stradivarius

Aby być na bierząco z postami, zachęcam do dołączenia do mojej grupy czytelników, która staje się co raz liczniejsza :) Jeśli macie jakieś pytania, śmiało możecie pytać mnie na asku KLIK.

4 comments

  1. śliczne zdjęcia z lampkami!

    ReplyDelete
  2. Śliczne rzeczy:)
    http://treamicii.blogspot.com/2015/12/nowy-rok.html

    ReplyDelete
  3. Pędzle Hakuro moja miłość <3
    A szal cudny , sama mam siwy z reserved i jestem w nim zakochana ;)

    http://naataliam.blogspot.com/

    ReplyDelete

Każdy miły komentarz motywuje mnie do dalszego działania. Dziękuje

Instagram @wiktorialorenz

© Victoria Madeleine. Design by Fearne.