PINK FUR

Cześć wszystkim! Zbliżamy się wielkimi krokami do końca lutego, który szczerze mówiąc bardzo szybko mi zleciał. Przez pierwsze dwa tygodnie miałam ferie, a potem przez kolejne dwa tygodnie przesiadywałam w szkole. Trudno było mi wrócić do obowiązków po takiej przerwie, a zwłaszcza do szkoły w której czekały na mnie kolejne kartkówki i sprawdziany. Jednak ten miesiąc jest niczym w porównaniu z przyszłym, podczas którego będę musiała się skupić głównie na szkole i na kwietniowych egzaminach. Nie oznacza to jednak, że nie będę się tutaj udzielać. Minęło już pół roku od pierwszego wpisu na moim blogu i bardzo się cieszę, że mam taką możliwość dzielenia się z Wami moimi przemyśleniami, pokazywać różne stylizacje, udzielać porad itd. Nie wyobrażam więc sobie całkowitego odcięcia się od czegoś na czym tak bardzo mi zależy. Mam jednak nadzieję, że nie będziecie mieli mi tego za złe i mnie zrozumiecie, jeśli w marcu posty będą się rzadziej pojawiać. Ostatnio do mojej szafy trafiła rzecz, którą od dawna chciałam kupić, a mianowicie futerko. Krąży wiele opinii na temat noszenia futer, zarówno tych negatywnych jak i pozytywnych. Ja przez długi czas byłam sceptycznie nastawiona do futer, jednak gdy się już do nich przekonałam, postanowiłam sobie takie zakupić w kolorze brudnego różu. Spotkałam się już z komentarzem w którym osoba która go pisała zarzuciła mi, że nosząc futro popieram zabijanie zwierząt. Chciałabym więc sprostować, że rzecz którą nabyłam, jest ze sztucznego futra i w żadnym wypadku nie mogłabym założyć czegoś co by było na nie korzyść zwierząt. Zresztą, czy rzecz kupiona w granicach stu złotych mogłaby zostać wykonana z prawdziwego futra bądź skóry? Nie wydaje mi się.
Stylizacja którą możecie zobaczyć poniżej na zdjęciach jest z udziałem rzeczy o którym była wyżej mowa. Połączenie tych trzech kolorów: różu, białego i szarego daje całości nieco dziewczęcego charakteru, który świetnie sprawdzi się podczas wyjścia z chłopakiem, jak i na zakupy z przyjaciółką.




Fur - New Yorker // T-shirt - Stradivarius // Pants - Pull&Bear

10 comments

  1. Bardzo ładne zdjęcia ! Z jakiego sklepu koszulka ? Pozdrawiam :http://verqsq.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. Śliczny kolor futerka, chętnie bym takie ubrała. Fajne zdjęcia. :)

    Mój blog - klik

    ReplyDelete
  3. Kolor futerka jak najbardziej przypadł mi do gustu, ale chyba nie mogłabym się zmusić do ubrania takiego. Nawet, jeśli jest sztuczne. :D
    www.magical-history.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Śliczne futerko :)) Pozdrawiam i zapraszam na :
    darkness-dolly.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. Śliczny ma kolor ! Ja na razie nie widzę w siebie w futrach, nie mogę się do nich przekonać.
    Powodzenia z kwietniowym egzaminami ! *Bykocur~klik*

    ReplyDelete
  6. Piękne zdjęcia! Futerko mnie zauroczyło. Ja też mam w kwietniu egzaminy. :)
    z-pasja-w-obiektywie.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. Też muszę trochę ograniczyć się ze względu na natłok obowiązków, ale tak szczerze mówiąc zawsze znajdę chwilkę na bloga :) Teraz to już nie jest dodawanie postów 2 razy w tyg, ale raz to na spokojnie.

    minimalistyczny.blogspot.com

    ReplyDelete
  8. mnie futerka nie przekonuja do siebie,ale chetnie bym zobaczyla wecej zdjec z jego uzyciem :)

    Sisters-blonde.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Bardzo ładny odcień futerka! Powodzenia na kwietniowych egzaminach, niestety też mnie to czeka. :/

    www.cassey-cassey.com

    ReplyDelete
  10. Śliczne jest to futerko, sama bym się na nie skusiła. Masz bardzo ładną urodę. :)
    QUEEN OF MOON♥
    Jeżeli mój blog Ci się spodoba- zaobserwuj.

    ReplyDelete

Każdy miły komentarz motywuje mnie do dalszego działania. Dziękuje

Instagram @wiktorialorenz

© Victoria Madeleine. Design by Fearne.